Podsumowanie pobytu na Skopelos w 2018r.

 


Podsumowanie

Jak zapamiętamy Skopelos? Bardzo czyste błękitne morze, otoczone białymi skałami i jasną zielenią piniowych lasów. Bo pod tym względem, to wyspa bardzo wyjątkowa spośród innych wysp greckich. Chociaż mała (najmniejsza, na jakiej mieszkaliśmy), to ma sporo do zaoferowania turystom. Przede wszystkim bardzo czyste plaże - choć niestety żwirkowo-kamieniste, czyli z małymi, kilkucentymetrowej wielkości kamykami. Ale to Grecja, a nie Egipt. Nie spotkaliśmy tam jeżowców, więc obuwie do wody, choć może być przydatne, na większości plaż nie jest niezbędne. Warto na Skopelos odwiedzić chociaż kilka najładniejszych plaż: Kastani, Milia, Panormos czy Chovolo. Poza plażami też jest kilka ciekawych miejsc: kapliczka na skale (Agios Ioannis), stolica wyspy - Chora, Przylądek Amarantos, czy klasztory na górze Palouki. Tych ostatnich co prawda sami nie zdołaliśmy zwiedzić, ale jeśli ktoś lubi „takie klimaty” - to podobno warto. Wynajętym samochodem można zwiedzić dosłownie całą Skopelos w ciągu 2-3 dni. Jest też kilka rzeczy, które można zrobić poza samą wyspą - wycieczka na dziewiczą Alonisos czy rejs prawdziwym jachtem pod żaglami, z nauką podstaw żeglarstwa. Bo Sporady Północne to raj dla żeglarzy - nawet z nami leciała na Skiathos grupa żeglarzy z Polski. Myślę, że każdy znajdzie na Skopelos coś dla siebie. No, może prawie każdy. Bo to wyspa idealna na wczasy i wypoczynek dla dorosłych. Natomiast dzieci raczej będą się tam nudzić: nie ma żadnego parku wodnego, a hotele przeważnie nie mają animacji czy innych atrakcji dla dzieci. Plaże też są niezbyt dogodne dla najmłodszych - szybko robi się głęboko, a z kamyków babki czy zamku się nie zrobi.

Hotel Blue Green Bay okazał się strzałem w dziesiątkę! Szukaliśmy takiego, który leżałby blisko morza, najlepiej przy własnej plaży. Nie ma takich wiele na Skopelos - hotele leżą zazwyczaj z dala od morza i na plażę kawałek trzeba dojść, a za leżaki dodatkowo płacić. Jest to bardzo nieopłacalne, bo przeważnie płaci się za cały dzień, a przecież nie sposób spędzić całego dnia na leżaku. Blue Green Bay stoi praktycznie „na” plaży, a nie przy niej, a serwis plażowy jest wliczony w cenę pobytu. Największym atutem hotelu jest więc jego lokalizacja - zarówno sama urocza Zatoka Panormos, jak i plaża hotelowa. Za to należy się hotelowi „szóstka”. Obiekt jest tak mały, że czuliśmy się bardziej jak w jakiejś luksusowej willi nad morzem, niż w hotelu - wszędzie było bardzo blisko. Z pokoju zaledwie kilka metrów mieliśmy do basenu, kilkanaście do baru i najdalej do plaży: „aż” 20-30 metrów. Pokoje, choć bardzo małe, są czyste, w pełni wyposażone i jak na taki mały rozmiar - dość komfortowe. Sprzątane były codziennie, zresztą cały hotel także był bardzo czysty. Więc za sam hotel i pokoje mogę spokojnie wystawić „piątkę”, zabierając jeden punkt za rozmiar pokoi i lekki półmrok w nich panujący. Wyżywienie mogę określić jako średnie - tak na „czwórkę” z plusem. All Inclusive Light było zgodne z tym, co podawało biuro podróży w katalogu - trzy posiłki, plus ograniczone asortymentem alkohole przez cały dzień. Samo jedzenie było smaczne, chociaż na śniadania i obiady był nieco mały wybór. Trochę lepiej było na kolację, ale i tak było to dalekie od tego, co mieliśmy rok wcześniej na Krecie (Silver Beach Hotel), gdzie teoretycznie była taka sama formuła AI Light. Było to bardziej zbliżone do wyżywienia, jakie mieliśmy w hotelu Pappas. Ten plus w ocenie dodałem za przyjemność jedzenia obiadów i kolacji na dworze, przy samej plaży (szum morza i wieczorne widoki) i za miłą obsługę. Ale od samego początku wiedzieliśmy, że to właśnie wyżywienie będzie najsłabszym elementem tego hotelu. Liczyłem się nawet z tym, że zamiast skromnego lunchu w hotelu, będziemy chadzać na ten posiłek do okolicznych tawern. Ale nie było takiej potrzeby. Natomiast programu rozrywkowego, sportowego czy animacji nie sposób ocenić, bo tego po prostu nie było. A że nam nie było to do niczego potrzebne, wręcz zbędne, bo nie korzystamy z animacji, to pozostawię to bez oceny.

Obsługa ze strony biura Rainbow Tours - zarówno na etapie rezerwacji i przygotowania do wyjazdu, jak i podczas pobytu, była jak zwykle na wysokim poziomie. Jesteśmy wdzięczni pani Ninie za wiele ciekawych i praktycznych informacji o wyspie, błyskawiczne i skuteczne działanie, gdy nie zabrał nas autobus na wycieczkę na Alonisos, a także za pośrednictwo w wynajmie auta, na bardzo korzystnych warunkach. A pani Paulinie - za jej pogodę ducha, która udzielała się wszystkim.

wstecz

 
STAT4U