Oblężenie Troi trwało ponad 9 lat. To właśnie w 10 roku rozpoczęła się fabuła Iliady Homera

 

Wojna Trojańska

Oblężenie Troi czyli 10 lat nad Skamandrem

Kiedy Grecy dotarli na miejsce Trojanie czekali już na nich pod bronią. Po wstępnych walkach Grecy wysłali posłów OdyseuszaMenelaosa z żądaniem wydania Heleny. Pomimo przestróg mądrego Atenora Trojanie odmówili wydania porwanej. Opowiedział to pięknie Jan Kochanowski w "Odprawie posłów greckich". Rozpoczęła się wojna, która polegała na serii potyczek pod murami Troi. Raz atakowali Grecy, lecz obrońcy dzielnie ich odpierali. Innym razem Trojanie wspomagani przez zaprzyjaźnione ludy azjatyckie robili wypady w stronę obozu Greków. Wszystkie bitwy toczone były na równinie na rzeką Skamander. Sami bogowie też brali udział w walkach - wspomagając obydwie strony. Trwało to ponad 9 lat. To właśnie w 10 roku rozpoczęła się fabuła Iliady Homera.

Początek Iliady zdominował "gniew Achillesa". Wódz Agamemnon porwał Chryzeidę, córkę Chryzesa - kapłana Apollina. Pomimo oferty okupu nie chciał oddać jej ojcu. Zrozpaczony Chryzes błagał Apollina aby ukarał Greków. Za jego sprawą wybuchła w greckim obozie zaraza, która dziesiątkowała żołnierzy. Wodzowie za namową Kalchesa i Achillesa zmusili Agamemnona do oddania branki. W odwecie Agamemnon odebrał Achillesowi ulubioną niewolnicę - Bryzeidę. Rozgniewał się wówczas Achilles i oświadczył, że nie będzie walczył. Jednocześnie poprosił swoją matkę - Tetydę, aby namówiła Zeusa by ten pomagał Trojanom.

Grekom wyraźnie zaczęło się źle powodzić w walce. Za radą Nestora Agamemnon zaczął szukać zgody z Achillesem. Obiecał mu oddać Bryzeidę, a na dodatek sutą daninę i córkę za żonę (z ogromnym posagiem) po zakończeniu wojny. Wszystko na nic - bohater zawziął się i nie opuszczał swojego namiotu, spędzając czas na ucztach i zabawie. W tym czasie Hektorowi, dzielnemu synowi Priama, udało się zepchnąć Greków do morza. Musieli uciekać na okręty. Przyjaciel Achillesa, Patroklos nie chcąc dopuścić do porażki uprosił Achillesa, aby mógł stanąć do walki na czele wojska w jego zbroi. A był to rynsztunek jakiego nie miał nikt inny, cały ze złota, podarunek ślubny bogów dla ojca Achillesa, Peleusa. Trojanie widząc znajomą zbroję pomyśleli, że to Achilles znów stanął do walki. Osłabiło to trochę ich siły. Jednak z pomocą Apollina udało się Hektorowi zabić Patroklosa i zdjąć z niego zbroję. Ciała zabitego bohatera nie udało mu się zabrać z placu boju, bo pojawił się tam Achilles. Przybył na wieść o śmierci ukochanego przyjaciela. Na jego widok Trojanie odstąpili od ciała, tak że Grecy mogli je zabrać do obozu.

Achilles otrzymał od matki nową, jeszcze wspanialszą zbroję - dzieło Hefajstosa. Pogodził się z Agamemnonem, który oddał mu niewolnicę i dał obiecane dary. Następnego dnia Achilles na czele wojska zaatakował Trojan zmuszając ich do ucieczki za mury. Na placu boju pozostał tylko najdzielniejszy Trojańczyk - królewicz Hektor. Po długim pojedynku Achilles pokonał Hektora. Zdarł z niego zbroję i włóczył ciało za rydwanem wokół murów Troi. Nocą do obozu Greków przybył potajemnie z wozem pełnym złota i srebra król Troi, Priam. Chciał wykupić od Achillesa ciało Hektora. Achilles wzruszony miłością Priama wydał mu zwłoki syna. Pogrzeb Hektora trwał 12 dni - tak wielkim szacunkiem i miłością darzyli Trojanie swego wojownika, wielkiego patriotę. Choć wojna jeszcze się nie zakończyła, to w tym miejscu kończy się treść Iliady.

Achilles niedługo przeżył Hektora. Zwyciężył jeszcze w kilku bitwach ze sprzymierzeńcami Trojan. W końcu padł zabity strzałą, która ugodziła go w "śmiertelną" piętę achillesową - do dziś symbol słabego punktu. Według jednych autorów strzała padła z ręki Parysa, a jej lotem kierował Apollo, który często pomagał Trojanom. Inni twierdzili, że to sam Apollo przybrawszy postać Parysa strzelił do Achillesa. Kości bohatera złożono w złotej trumnie (prawdopodobnie razem z kośćmi Patroklosa). Przy śpiewie muz pochowano je pod wielkim kurhanem, który żołnierze usypali swojemu dowódcy. O złotą zbroję Achillesa spierali się Odyseusz i Ajaks. Boski sąd, któremu przewodniczyła Atena, przyznał ją Odyseuszowi, jako najświetniejszemu z pozostałych przy życiu wojowników. Ajaks z gniewu oszalał i odebrał sobie życie.

wstecz dalej

 
STAT4U