Oprócz najważniejszych bogów w mitologii greckiej - olimpijskich - istniała cała rzesza innych, nieco mniej ważnych, ale nie mniej barwnych

 

Inni bogowie

Helios (łac. Sol), Selene (łac. Luna), Eos (łac. Aurora)

Tytan słoneczny, Hyperion urodził trójkę bogów: Heliosa (Słońce), Selene (Księżyc) i Eos (Jutrzenka).

Helios, tak jak w dawnych czasach jego ojciec, wyruszał co rano swym rydwanem na drogę biegnącą w poprzek nieba. W nocy, zamknięty w olbrzymiej czaszy, powracał na drugą stronę nieba z nurtem olbrzymiej rzeki opływającej ziemię - Okeanosa. Helios miał cudowny pałac, cały ze złota, drogich kamieni i kości słoniowej. Bóg zasiadał na tronie, w promienistej koronie w otoczeniu Dni, Miesięcy, Lat i Stuleci. Bił od niego tak jasny blask, że nikt, nawet jego syn Faeton, nie mógł spojrzeć na jego oblicze aby nie stracić wzroku. Kiedyś Faeton wyprosił u ojca, aby pozwolił mu poprowadzić słoneczny rydwan. Kiedy jednak zboczył z drogi i zanadto zbliżył się do ziemi (wypalając Saharę w pustynię), Zeus zabił go piorunem, aby uchronić świat od pożaru.

Jako boga, który widzi wszystko z wysoka, wzywano Heliosa czasem jako gwaranta przysięgi. Kult Boga-Słońca najpotężniejszy był w Egipcie. W Grecji największą część oddawano mu na wyspie Rodos, której był patronem. Co roku organizowano tam ku czci Heliosa wielkie uroczystości (Helieia). U wejścia do najważniejszego portu wyspy stał, przedstawiający Heliosa, największy starożytny posąg spiżowy - Kolos Rodyjski -jeden z siedmiu cudów świata.

Zanim na niebie pojawiał się złoty rydwan słońca, znad brzegów Oceanu na lekkim rydwanie wyjeżdżała na niebo Eos - różanopalca bogini jutrzenki. Pewnego ranka ujrzała bogini z wysokości nieba urodziwego królewicza Titonosa i zakochała się w nim, pragnąc go poślubić. Ale że był człowiekiem, uprosiła wpierw Zeusa, by dał mu nieśmiertelność. Lata mijały w szczęśliwym pożyciu małżonków, gdy nagle Eos zauważyła zmianę: oto barki Titonosa pochyliły się, włosy stały się rzadkie i siwe na skroniach, twarz, dawniej tak cudna, pokryła się zmarszczkami. Titonos starzał się z każdym dniem bardziej. Gorzko płakała młoda bogini! Zapomniała bowiem prosić Zeusa, by wraz z nieśmiertelnością dał mu wieczną młodość. Titonos mając kilkaset lat zgrzybiał zupełnie, zdziecinniał i stał się taki maleńki, że żona kładła go do kołyski i ze wstydu przed bogami chowała za parawanem, skąd dochodziły jego słabe jęki i skomlenia. W końcu Zeus przemienił go w świerszcza.

Selene podobnie jak jej brat Helios, wyruszała w noc księżycową srebrnym rydwanem na wędrówkę po niebie. Najbardziej znany jest mit o Endymionie. Był to pasterz tak piękny, że Zeus, nie chcąc, żeby zmarszczki zeszpeciły czystość jego rysów, dał mu wieczną młodość. Endymion spał w grocie góry Latmos, nie budząc się nigdy, podobny do białego posągu z marmuru. Pewnej nocy Selene, jadąc po niebie, ujrzała śpiącego Endymiona. Pokochała go i odtąd ilekroć wyjeżdżała na swym srebrnym wozie, zatrzymywała się nad grotą latmijską i długo patrzyła w oblicze pasterza. Podobno w porze kiedy śpiewają słowiki - schodziła na ziemię i gładząc złote włosy młodzieńca szeptała nad nim zaklęcia, które go jednak obudzić nie mogły.

Dionizos (łac. Bachus)

Dzionizos, dobry i łagodny bóg wina, wegetacji (drzew i krzewów) i mistycznego szału był synem Zeusa i tebańskiej księżniczki Semele. Jako pierwszy z bogów żył na ziemi, przedkładając jej piękne dziewicze krainy nad przepych Olimpu. Wydobył z ziemi winną latorośl i uczył ludzi jak się sadzi i uprawia jej drzewka. Chcąc pokazać wszystkim ludziom uprawę wina przewędrował cały świat w radosnym orszaku. Towarzyszyły mu w wędrówce kozłonogie satyry, syleny o końskim ogonie, centaury (pół-ludzie pół-konie) i czczące go kobiety (manady, bachantki). Był jedynym bogiem, z którym mogli się zjednoczyć śmiertelnicy - poprzez oszołomienie winem lub ekstazę w tańcu (orgie), kiedy człowiek tracił zmysły.

Dionizos wyobrażał nie tylko dobroczynnego ducha wina, ale niejako duszę wszystkiego co żyje. Rządził rodzeniem, śmiercią i zmartwychwstaniem i objawiał się w bujnej przyrodzie wiosny. Od niego pochodziły trzy tajemnicze panny: Ojno, Spermo, Elais, które posiadały cudowny dar przemieniania wszelkich rzeczy na wino, ziarno i oliwę. Dionizos sam stwarzał z niczego mleko i miód, a pod uderzeniem jego laski ze skał wytryskała woda.

Wielkiej czci doznawał w Atenach, gdzie pod jego wezwaniem odbywały się cztery ważne święta: Małe Dionizje (Wiejskie) jesienią - święto winobrania; Lenaje w styczniu - święto wytłaczania wina; Antesterie z końcem lutego - święto otwierania beczek z młodym winem, które wówczas próbowano. Najokazalsze były Wielkie Dionizje (Miejskie) odbywające się w końcu marca i z początkiem kwietnia. Z obrzędów dionizyjskich wyłoniły się początki ateńskiej komedii scenicznej.

Początkowo Dionizosa przedstawiano go jako brodatego mężczyznę, w długiej szacie. Od IVw. p.n.e. przedstawiano go jako młodzieńca bez zarostu, nagiego, z przerzuconą tylko skórą jelonka. Wypoczywał w cieniu winnej latorośli albo jechał na wozie zaprzężonym w lwy lub tygrysy.

Hades (Pluton)

Starszy brat Zeusa i Posejdona, Hades wylosował zwierzchnictwo nad krainą podziemia, światem umarłych. Królestwo Hadesa obecnie często nazywa się skrótowo także Hadesem, jednak w mitologii określenie to było używane wyłącznie jako imię boga. Królestwo umarłych (Podziemie) nie było piekłem, miejscem potępienia (tak jak Hades nie jest diabłem), to naturalne dopełnienie świata żywych. Spędzali w nim wieczność prawie wszyscy umarli, za wyjątkiem ludzi uprzywilejowanych, którzy żyli sprawiedliwie na ziemi. Ci ostatni odjeżdżali na Wyspę Błogosławionych, gdzie spędzali wieczność biesiadując na Polach Elizejskich. Głęboko pod Królestwem Hadesa był jeszcze Tartar - wieczna ciemność, miejsce kaźni tytanów i wielkich zbrodniarzy.

Kiedy bogowie po losowanie otrzymali od cyklopów dary, Hadesowi przypadła czapa z psiej skóry. Dawała mu ona niewidzialność (greckie hades oznacza niewidzialny) podobnie jak niewidzialnymi dla żywych są umarli. Hades nie bywał na Olimpie, rzadko też pojawiał się na ziemi. Grecy czcili go w trwodze, ale i w milczeniu - starano się nigdy nie wymawiać jego imienia. Ofiary składano mu w ukryciu, w grotach i jaskiniach. Miał Hades tylko jedną świątynię, w mieście Elis w Elidzie, otwieraną tylko raz do roku. Rzadko występował w mitach - właściwie tylko w opowieści o uprowadzeniu Persefony, która została jego żoną, 4 miesiące spędzając z Hadesem pod ziemią, a pozostałą cześć roku ze swoją matką Demeter na ziemi. Po upowszechnieniu się misteriów eleuzyńskich, w których czczono go na równi z Demeter, groźna postać Hadesa nieco złagodniała i wyszlachetniała. Zaczęto mu nadawać nowe imię Pluton (Bogacz) i stał się on jednym z bogów urodzajów, którzy sprawiają, że ziarno rzucone w ziemię nie marnieje, tylko czerpiąc z ziemi "soki" odradza się jako nowa roślina. W sztuce przedstawiano Hadesa jako majestatycznego króla siedzącego na tronie, w koronie i z berłem w dłoni. U stóp boga łasił się ulubiony pies - trzygłowy Cerber.

Tanatos i Hypnos

Noc zrodziła dwóch bliźniaczych synów: Hypnosa (Sen) i Tanatosa (Śmierć).

Tanatos panował nad śmiercią człowieka. Zlatywał na czarnych skrzydłach, niepostrzeżenie wchodził do pokoju i złotym nożem odcinał konającemu pukiel włosów. W ten sposób poświęcał człowieka na ofiarę bóstwom podziemnym i na zawsze odrywał od ziemi. Tanatos miał w Grecji tylko jedną świątynie - w Sparcie. Poza tym nie okazywano mu głośno czci. Starano się nawet nie wymawiać jego imienia. Malowano go na urnach, które dawano zmarłym do grobu, a posągi jego ustawiano na mogiłach. Początkowo wyobrażany był jako piękny i silny mężczyzna, z czasem przedstawiany był jako chłopiec, podobny do Erosa. Miał czarne skrzydła u ramion i zgaszoną pochodnię w ręce.

Jego brat - Hypnos - jako pan snu miał władzę nie tylko nad ludźmi, ale i nad bogami. Jedni i drudzy musieli mu ulec, gdy pojawił się nad nimi i rozsiewał senne znużenie. W Iliadzie pomógł Herze uśpić Zeusa, aby ten nie mógł wspomagać w walce Trojan. Przedstawiany był w sztuce jako łagodnie uśmiechnięty młodzieniec z kwiatami maku w ręce. Czasem miał skrzydła u ramion lub u kapelusza.

Eros (łac. Amor)

Eros był patronem miłości jednak odpowiadał tylko za jej romantyczną sferą, podczas gdy Afrodyta głównie za sferę zmysłową. Według Hezjoda był on pierwotnym bóstwem, które wyłoniło się z Chaosu obok Uranosa i Gaji. Jednak według Homera Eros był synem Aresa i Afrodyty, jej nieodłącznym towarzyszem. W zależności od epoki był więc albo najstarszym albo najmłodszym z bogów. W sztuce pojawił się dopiero w V w. p.n.e. jako mały psotny chłopiec z kwiatem, lirą lub wieńcem. Z czasem "dostał" skrzydła, łuk i strzały. Posyłał dwa rodzaje strzał: miłości i szczęścia albo niechęci lub nawet nienawiści i nieszczęśliwego życia.

Nike (łac. Wiktoria)

Bogini zwycięstwa Nike, jest wytworem wyobraźni późniejszych Greków. Homer jeszcze o niej nie wspominał. Dopiero Hezjod podał, że była córką Tytana Pallasa i bogini podziemnej rzeki Styks. Czarnowłosa bogini, z wielkimi skrzydłami u ramion, towarzyszyła bitwom i zawodom sportowym. Po odniesionym zwycięstwie spełniała ofiary i głosiła triumf bohaterów. Szczególnie upodobał ją sobie Aleksander Wielki, stawiając bogini ołtarze na każdym etapie swego zwycięskiego pochodu. Nike była raczej symbolem niż ważną postacią. Jej imię występowało często jako przydomek np. Atena-Nike.

Temida

Tytanka Temida była jednym z najstarszych bóstw, córką Uranosa i Gaji. Będąc drugą żoną Zeusa urodziła mu Hory, a według niektórych autorów również Mojry. Temida była boginią praw wiecznych, boskich - a nie tych ustanowionych przez ludzi. Mądra i doświadczona często doradzała Zeusowi i była jego powiernicą. Przedstawiana była jako surowa kobieta, z mieczem w jednej, a wagą w drugiej ręce.

Nemezis

Nemezis, córka Nocy, była strażniczką zemsty i sprawiedliwości. Czuwała aby powodzenie człowieka nie przekroczyło wyznaczonych mu granic, by człowiek nie sięgnął po większy udział szczęścia. Nemezis była także mścicielką zbrodni.

Tyche (łac. Fortuna)

Tyche była boginią szczęścia, czczoną w wielu miastach, które chętnie uciekały się pod jej opiekę. Z czasem utożsamiała ona szczęśliwy, nieprzewidywalny traf, przypadek. Najczęściej przedstawiana była z rogiem obfitości (Amaltei) w ręce.

Asklepios (łac. Eskulap)

Asklepios był synem Apollina i nimfy Koronis. Koronis zanim urodziła dziecko związała się z innym. Rozgniewany Apollo zabił kochanków. Szybko pożałował gniewu i uratował z łona martwej Koronis Asklepiosa. Wychowywał się u centaura Chirona gdzie poznał tajniki sztuki lekarskiej. Do leczenia wykorzystywał muzykę. Asklepios poznał sposoby wskrzeszania umarłych, ale gdy zaczął z tym przesadzać Zeus piorunem wyprawił go do świata umarłych. Mimo że Asklepios był początkowo herosem, to z czasem zaczęto mu oddawać cześć boską.

Ejlejtyja

Ejlejtyja była córką Zeusa i Hery, opiekunką porodów i położnic. Nie wiele zachowało się opowieści o tej zagadkowej bogini. Miała swoją świątynię w Olimpii, u stóp Wzgórza Kronosa.

Wiatry

Wiatry dla starożytnych Greków były bogami. Najważniejsze były cztery (z 12) wiatry:

Boreasz - północny, zimny, burzliwy, najsilniejszy i najbardziej groźny;
Zefir - zachodni, najbardziej łagodny, przyjemnie chłodzi latem;
Notos - południowy, przynoszący deszcz;
Euros - południowo-wschodni, silny, huraganowy;

Kult wiatrów był rozpowszechniony zwłaszcza wśród rolników i żeglarzy. Składano im w ofierze koguty, czarne barany, budowano świątyńki, kaplice, najchętniej nad brzegiem morza. W sztuce, zwłaszcza w płaskorzeźbach i malowidłach, przedstawiano bądź poszczególne postacie, bądź mity, które się łączyły z bogami wiatrów. Najsławniejszym pomnikiem jest ośmioboczna Wieża Wiatrów w Atenach, ozdobiona fryzem z wyobrażeniem ośmiu wiatrów.

wstecz dalej

 
STAT4U