Najstarsze dzieje Aten są dość zagmatwane. Ustalenie właściwej chronologii władców utrudnia dodatkowo zwyczaj dziedziczenia imion.Przedstawiono tu najpopularniejszą wersję najstarszej historii miasta

 

Władcy Aten

Najstarsze dzieje Aten są dość zagmatwane. Ustalenie właściwej chronologii władców utrudnia dodatkowo zwyczaj dziedziczenia imion. Z tego też powodu niektóre wydarzenia przypisywane są przez różnych autorów różnym królom o tym samym imieniu. Przedstawiam poniżej najpopularniejszą (tak mi się wydaje) wersję najstarszej historii miasta. Co nie znaczy, że nie ma innych.

Ateńczycy mówili o sobie z dumą, że nie przywędrowali z daleka, lecz żyli tam od niepamiętnych czasów, kiedy ich przodkowie wyszli wprost z ziemi. Takim właśnie synem gleby attyckiej był pierwszy król Aten, Kekrops. Miał górną część ciała człowieka, ale zamiast nóg ogon węża. Pierwsi mieszkańcy osiedlili się na Akropolu, z którego uczynili warownię. Bogowie schodzili na ziemię i opiekowali się nimi - uczyli ich życia.

Królestwo Kekropsa jako pierwszy z bogów nawiedził Posejdon. W miejscu, w którym uderzył on swoim trójzębem w skałę Akropolu wytrysnęło słonowodne źródło (Erechtis). Po nim przybyła Atena i zasadziła na Akropolu oliwkę, wzywając króla Kekropsa, aby ocenił czyj dar jest cenniejszy. Wywiązał się spór pomiędzy Ateną i Posejdonem. Rozstrzygnął go dopiero Zeus (według niektórych rada 12 wielkich bogów pod przewodnictwem Zeusa). Uznano wyższość daru Ateny, przyznając jej władanie nad Atenami i Attyką. Rozgniewany Posejdon zalał Attykę morzem - mieszkańcy przeczekali potop chroniąc się na wysokim Akropolu. Oliwka zasadzona przez boginię przetrwała wieki - spalił ją (wraz z Erechtejonem) dopiero Kserkses, podczas wojen perskich w 480r. p.n.e

Jakiś czas potem, królem Aten był heros Erechteus. Hefajstos zapragnął poślubić dziewiczą Atenę. Zeus wyraził na to zgodę, pod warunkiem, że nie sprzeciwi się temu Atena. Kiedy bogini odwiedziła kiedyś warsztat Hefajstosa, ten chwycił ją i wywiązała się szamotanina. W tym zmaganiu nasienie Hefajstosa wytrysnęło na nogę Ateny. Bogini otarła nogę kłębkiem wełny, który rzuciła na ziemię. Z zapłodnionej ziemi zrodziło się dziecię - Erechteus. Atena wychowywała to "swoje" dziecko w tajemnicy przed bogami, w świętym kręgu na Akropolu, pragnąc uczynić jej nieśmiertelnym. Kiedy Erechteus dorósł wygnał dotychczasowego króla Attyki i za zgodą Ateny objął panowanie. W miejscu, gdzie wychowywała go na Akropolu bogini wybudował sobie pałac - Erechtejon, w którym później został pochowany. To Erechteus umieścił na Akropolu pierwszy, drewniany jeszcze, posąg Ateny. Ustanowił także na cześć bogini święto Atenaje (później Tezeusz przekształci je w Panatenaje).

Erechteus miał syna Pandiona. Za jego panowania (a był to czas kiedy bogini Demeter dotarła do Eleusis) wybuchła wojna z Tebami. Ateńczykom źle się wiodło. Wezwali na pomoc trackiego króla Tereusa, syna boga Aresa. W podziękowaniu za pomoc w zwycięstwie Pandion oddał mu rękę swojej córki Prokne. Małżonkowie odjechali do Tracji, gdzie żyli bardzo szczęśliwie, ciesząc się swym synkiem Itysem. Pewnego, dnia Prokne poprosiła męża aby przywiózł z Aten jej siostrę Filomelę, za którą bardzo tęskniła. Tereus zabrał Filomelę z Aten, ale w czasie podróży zakochał się w niej i wyznał jej swoją miłość (a może nawet zniewolił). Oburzona dziewczyna zawołała, że gdy tylko staną na ziemi trackiej, natychmiast wszystko opowie siostrze. Wówczas zły Tereus uciął jej język. Przybiwszy do lądu wysadził ją gdzieś w lesie, a żonie skłamał, że siostra umarła.

Tymczasem Filomela żyła samotnie w leśnym domku. Nie mogąc nikomu zwierzyć swej tajemnicy utkała piękną szatę, wyhaftowała na niej całą swoją przygodę i posłała siostrze. Te wyszywane obrazki były tak wymowne, że Prokne bez trudu odgadła los Filomeli. Właśnie wypadły święta Dionizosa. Góry rozbrzmiewały spiżowym zgiełkiem cymbałów i śpiewami nocnymi. Prokne wyszła z pałacu w stroju bachantki, uwieńczona bluszczem. Z orszakiem kobiet wpadła do lasu i uwolniła Filomelę z więzienia. Potem oszalała i własne dziecko rozerwała na kawałki (chyba dlatego, że za bardzo przypominał okrutnego męża). Wieczorem kazała ugotować ciało syna i podała je Tereusowi. A gdy ów zapytał, gdzie jest Itys, odrzekła: "Masz go właśnie w ustach". I pokazała mu skrwawioną głowę chłopca. Tezeusz rzucił się z mieczem na siostry, ale bogowie zmienili go w dudka, Filomelę w słowika, a Prokne w jaskółkę. Król Pandion umarł ze zgryzoty.

Syn Pandiona również nazywał się Erechteus, dla łatwiejszego odróżnienia będę pisał Erechteus II. Córkę (niektórzy mówią, że była jego wnuczką) Prokris wydał za królewicza tesalskiego Kefalosa. Był to dzielny łucznik i niestrudzony łowca, który z domu wychodził o świcie, a wracał późną nocą. Prokris w samotności snuła myśli smutne i podejrzliwe. Zdawało się jej, że Kefalos ją zdradza, bo nie mogła uwierzyć, żeby nad jej towarzystwo przenosił głuchy las i wilgotne pola. Postanowiła go śledzić i ukryła się raz w gęstwinie. Przekonała się naocznie, że podejrzenia jej były niesłuszne i już miała wyjść z ukrycia, aby przeprosić Kefalosa za swą nieufność, gdy wtem on, posłyszawszy szelest rozsuwanych gałęzi i przypuszczając, że to zwierz jakiś się zbliża, cisnął w tę stronę oszczepem. Rzut był bardzo celny! Na zielonym mchu leżała Prokris z przebitą piersią. Płacząc wyjaśnił jej pomyłkę - Proksis umarła szczęśliwa.

Jej siostra Orejtyja była jeszcze niezamężna i bawiła się z nimfami na łąkach. Gdy zbierała kwiaty nad brzegiem Ilissosu, porwał ją bóg wiatru, Boreasz i uniósł do Tracji, gdzie na wysokiej górze miał pałac. Orejtyja była ze swym małżonkiem szczęśliwa, Ateńczycy zaś cieszyli się z tego związku, gdyż okazał się dla nich bardzo korzystny. W czasie najazdu perskiego króla Kserksesa flota grecka zebrała się koło Chalkis i Artemizjon na Eubei, gdzie oczekiwała zbliżenia się nieprzyjaciół. Wobec przeważających sił wroga obawiano się o przyszłość. Wtedy wyrocznia delficka doradziła Ateńczykom, aby zwrócili się o pomoc do swego zięcia. Domyślono się wnet, że mowa o Boreaszu, który był przecież zięciem jednego z ich królów. Złożyli wtedy ofiary Boreaszowi i Orejtyi, modląc się do nich o pomoc. Natychmiast zerwał się gwałtowny wiatr północno-wschodni, który trwał trzy dni i wyrządził niepowetowane szkody flocie perskiej, stojącej na pełnym morzu. Boreaszowi wznieśli Ateńczycy po wojnie nową świątynię nad brzegiem Ilissosu w miejscu gdzie po raz pierwszy ujrzał on Orejtyję zbierającą kwiaty.

Po Erechteusie II nastał Kekrops II, a po nim Pandion II. Synowie Pandiona II: Ajgeus (Egeusz), Pallas, Nisos i Likos rządzili Atenami wspólnie, ale pod przewodnictwem Ajgeusa. Synem Ajgeusa (i boga Posejdona) oraz Ajtry był Tezeusz, o którym mówi następny rodział.

wstecz dalej

 
STAT4U