Grenada i Alhambra

XIII – XV wiek

Zobacz też:

Grenada

Widok na Alhambrę i Sierra Nevada(Foto: Wikipedia)

Na początek wyjaśnienie - hiszpańska (i angielska) nazwa tego miasta to Granada - i taką najczęściej można spotkać na mapach i w przewodnikach. Co ciekawe, choć w herbie miasta widnieje owoc granatu, to nie od niego wzięła się ta nazwa – to raczej chrześcijańscy zdobywcy dopasowali symbol do brzmienia arabskiej nazwy Garnata. W języku polskim tradycyjnie używamy formy Grenada.

Grenada leży na przedgórzu Sierra Nevada – najwyższego pasma Półwyspu Iberyjskiego – na wysokości 738 m n.p.m. Nad miastem górują najwyższe szczyty tego pasma, wznoszące się na około 3400 m n.p.m. Miasto założyli Arabowie w 711 roku, czyli na samym początku podboju Półwyspu Iberyjskiego, wznosząc je w pobliżu dawnych osad iberyjskiej i rzymskiej o nazwie Garnata. Przez kolejne stulecia Grenada przechodziła z rąk do rąk islamskich dynastii: od arabskiego Kalifatu Kordoby, przez berberyjskich Zirydów, aż po Almorawidów i Almohadów z Maroka. Prawdziwy złoty wiek rozpoczął się jednak w 1238 roku, kiedy Grenada stała się stolicą niezależnego Emiratu. Gdy chrześcijanie zdobywali kolejne muzułmańskie miasta na zachodzie, to właśnie tutaj masowo uciekali islamscy wygnańcy z Kordoby czy Sewilli. W ciągu zaledwie stu lat Grenada wyrosła na największe i najbogatsze miasto Półwyspu Iberyjskiego oraz najwspanialszą metropolię zachodniego islamu. Dzięki sprytnej dyplomacji i płaceniu wysokich trybutów katolickiej Kastylii (przymierze w 1246 r.), emirat cieszył się pokojem przez kolejne 250 lat. Miasto pozostało ostatnią stolicą Maurów na półwyspie - poddało się chrześcijanom dopiero w 1492 roku, po prawie ośmiu wiekach panowania muzułmańskiego (po tym jak kilka lat wcześniej upadła portowa Malaga, przez którą do Grenady napływały bogactwa i wsparcie ze świata arabskiego).

Alhambra

Potężne mury i wieże Alcazáby chroniące luksusowe rezydencje władców

Największą atrakcją i absolutnym symbolem Grenady jest Alhambra – warowny zespół pałacowy, stanowiący historyczne serce miasta. Powstał on w miejscu dawnej, IX-wiecznej fortecy Alcazába, gdy do Grenady napłynęli muzułmańscy uchodźcy z podbitej przez chrześcijan Kordoby. Budowę imponującego kompleksu rozpoczęła w XIII wieku ostatnia arabska dynastia na Półwyspie – Nasrydzi, a jego największy rozkwit nastąpił sto lat później, głównie za panowania emira Jusufa I. Przez kilka wieków Grenada była stolicą Emiratu, a Alhambra – jego ufortyfikowanym centrum administracyjnym i rezydencją władców. To arcydzieło architektury mauretańskiej w Hiszpanii, położone wysoko na wzgórzu Sabika, skąd roztacza się widok na całe miasto oraz góry Sierra Nevada. Z daleka wygląda niepozornie, można by sądzić, że to zwyczajny zamek. Jednak to, co najbardziej niezwykłe, skrywa się za jego murami, w kompleksie o wymiarach ok. 200×700 metrów.

Najstarsza część - Alcazába - broniła całego obszaru. Zajmuje najbardziej wysunięty na zachód, stromy cypel wzgórza Sabika. To idealne strategicznie miejsce. Stamtąd żołnierze mieli doskonały widok na całe miasto, rzekę Darro oraz przedpole Grenady. Gdyby wróg próbował szturmować Alhambrę od strony miasta, musiał najpierw przebić się przez potężne mury i wieże Alcazáby, zanim w ogóle zbliżyłby się do pałaców emira. Wewnątrz murów Alcazáby powstała zamknięta dzielnica wojskowa - stacjonowali tam elitarni żołnierze chroniący władcę. Do dziś turyści mogą oglądać tam archeologiczne fundamenty małych domów, w których mieszkali gwardziści wraz z rodzinami. Były tam też łaźnie, magazyny na broń i żywność oraz podziemne lochy (często wykorzystywane jako więzienie dla chrześcijańskich jeńców). W razie buntu mieszkańców Grenady (co w historii Emiratu się zdarzało) lub wewnętrznego zamachu stanu, emir mógł błyskawicznie ewakuować się ze swoich kruchych, bogato zdobionych pałaców i zamknąć wewnątrz surowej, niemal niezdobytej Alcazáby.

Połączenie mozaiki alicatado i sztukaterii
Wyjście na Dziedziniec Lwów w Pałacach Nasrydów

Pałace Nasrydów to z kolei oficjalna, luksusowa siedziba muzułmańskich władców – to tutaj rezydował emir z rodziną i toczyło się wystawne życie dworskie. Cały kompleks ułożony jest w labirynt połączonych ze sobą sal i dziedzińców, który zachwyca misternymi zdobieniami. Dolne części ścian, patia, fontanny są pokryte mozaikami alicatado. Górne części ścian - gęstym, przypominającym koronkę, rzeźbieniem w gipsie. Dziś są białe, pierwotnie były jaskrawo pomalowane na czerwono, niebiesko i złoto. Sufity w Alhambrze to majstersztyki snycerstwa (rzeźbienia) w drewnie cedrowym, składające się z tysięcy dopasowanych elementów (sufit w Sali Ambasadorów – składa się z ponad 8000 części!). Przestrzeń ta była ściśle podzielona na strefę oficjalną, gdzie przyjmowano zagraniczne poselstwa, oraz prywatną. Sercem tej drugiej są dwa najsłynniejsze dziedzińce Alhambry: Dziedziniec Myrtów z lustrzaną taflą wody oraz zjawiskowy Dziedziniec Lwów, otoczony lasem smukłych kolumn, pośrodku którego stoi fontanna wsparta na dwunastu rzeźbionych drapieżnikach. Te wszystkie zdobienia i dekoracje wywarły tak wielkie wrażenie na chrześcijańskich zdobywcach, że pozostawili je prawie nienaruszone. Dziś stanowią one największe w Europie skupisko tak misternej dekoracji mauretańskiej (islamskiej).

Pałac Partal - najstarszy zachowanym obiekt pałacowy Alhambry

W samym sercu Alhambry stoi, dobudowany już po zdobyciu miasta, renesansowy Pałac Karola V, króla Hiszpanii (jako Karol I, 1516–1556) i jednocześnie cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego (1519–1556) – jednego z najpotężniejszych władców w historii Europy. W 1526 roku Karol V ożenił się z Izabelą Portugalską. Nowożeńcy spędzili w Grenadzie kilka miesięcy i cesarz zachwycił się Alhambrą. Uznał jednak, że dotychczasowe pałace mauretańskie są dla tak potężnego władcy za ciasne i mało reprezentacyjne. Postanowił więc wznieść obok coś spektakularnego, godnego swojej potęgi. Budowa rozpoczęła się w 1527 roku, ale szła bardzo powoli... gdy w 1556 roku Karol V abdykował i usunął się do klasztoru (zmarł tam dwa lata później) – budynek w Grenadzie wciąż był nieukończony. Późniejsi królowie Hiszpanii porzucili ten projekt. Przez stulecia wzniesiony z wielkim rozmachem monumentalny, kwadratowy gmach z unikalnym okrągłym dziedzińcem niszczał, nie mając nawet dachu. Konstrukcję ostatecznie zadaszono i w pełni ukończono dopiero w XX wieku (w 1957 roku!).

Obok rozciągają się pozostałości dawnej medyny – miasta zamieszkanego przez urzędników, szlachtę oraz rzemieślników i służbę. Dziś ten obszar to w dużej mierze stanowiska archeologiczne otoczone ogrodami, jednak pośród ruin przetrwały dwie ważne budowle wzniesione po rekonkwiście: kościół Santa María de la Alhambra (stojący dokładnie w miejscu dawnego Wielkiego Meczetu) oraz dawny klasztor św. Franciszka, będący obecnie jednym z najbardziej ekskluzywnych hoteli w Hiszpanii. Najstarszym zachowanym obiektem pałacowym w całej Alhambrze jest Pałac Partal (słowo to oznacza „portyk” czyli „galerię kolumnową” ), przed którym znajdują się piękne tarasowe ogrody.

Generalife

Dziedziniec Kanału w Pałacu Letnim

Tuż obok właściwego kompleksu Alhambry, na sąsiednim zboczu Wzgórza Słońca (Cerro del Sol), wznosi się Generalife – letnia rezydencja sułtanów. Sercem tego miejsca jest kameralny Pałac Letni oraz otaczające go wielopoziomowe ogrody. Była to prywatna oaza emira, stworzona do wypoczynku, ucieczki od upałów i uciążliwej dworskiej etykiety. Najsłynniejszym punktem rezydencji jest Dziedziniec Kanału (Patio de la Acequia), gdzie wzdłuż długiego wąskiego basenu tryskają łuki wody, a powietrze pachnie jaśminem, różami i mirtem. Prawdziwą inżynieryjną rewelacją tamtych czasów był fakt, że woda do tych wszystkich fontann płynęła grawitacyjnie z odległej o kilkanaście kilometrów rzeki, zasilając najpierw Generalife, a dopiero potem spadając w dół do samej Alhambry. Obie rezydencje łączył tajny, głęboki korytarz obronny, który przy Wieży Pik (Torre de los Picos) opuszczał Alhambrę, schodził w dół wąwozu i przecinał go ufortyfikowanym mostem. Władca mógł w każdej chwili wsiąść na konia i bezpiecznie, bez wiedzy poddanych i w całości osłonięty potężnymi murami, przejechać prosto do swoich prywatnych ogrodów. (Obecnie pozostała tylko część korytarza w obrębie Alhambry.)

Albaicín

Albaicín jest najstarszą dzielnicą Grenady, położoną wokół wzgórza na północnym brzegu rzeki Darro. Znana jest ze swoich zabytków historycznych i z tego, że w dużej mierze zachowała średniowieczny układ ulic z okresu Nasrydów (XIV-XV wiek). A także z panoramy Alhambry u stóp ośnieżonych gór. Czasem mówi się o niej „arabska” lub „muzułmańska”, ale to nie jest poprawne, bo oprócz wyznawców islamu mieszkali tu też przedstawiciele innych kultur, głównie andaluzyjscy Cyganie. Gdy Grenada w 1492 roku poddała się Królom Katolickim, dla Morysków - muzułmanów zmuszanych przez chrześcijańskich władców do konwersji i asymilacji - nastały ciężkie czasy. W grudniu 1568 roku Moryskowie osiedleni w okolicach Grenady wywołali powstanie przeciwko chrześcijanom. Choć same krwawe walki toczyły się głównie w pobliskich górach, konsekwencje powstania na zawsze zmieniły oblicze dzielnicy. Po stłumieniu powstania Moryskowie zostali przesiedleni w inne rejony kraju, a 45 lat później wygnani z Hiszpanii. Ich dawne posiadłości przejęli chrześcijańscy mieszkańcy, jednak Albaicín opustoszało i pozostało słabo zaludnione aż do XIX wieku, kiedy to zaczęli osiedlać się tu mieszkańcy przenoszeni z przebudowywanego centrum miasta.

Carmen w dzielnicy Albaicín widziany z ulicy

Typowym elementem krajobrazu tej dzielnicy są domy typu „carmen”. Słowo carmen pochodzi bezpośrednio z języka arabskiego od słowa karm, które oznacza „winnicę” lub „sad/ogród owocowy”. Dla Maurów zamieszkujących Grenadę w średniowieczu, dom tego typu był prywatną oazą spokoju, łączącą funkcje mieszkalne z uprawą ziemi. W przeciwieństwie do klasycznych andaluzyjskich domów z wewnętrznym patio (dziedzińcem pośrodku murów), w posiadłościach carmen ogród znajduje się obok lub wokół domu. Tradycyjnie rosną tam drzewa owocowe (granaty, figi, pomarańcze) oraz pachnące kwiaty. Z perspektywy wąskich, brukowanych uliczek Albaicín, domy carmen są niemal niewidoczne - od zewnątrz widać jedynie wysokie, pomalowane na biało lub łososiowo mury, zza których wystają czubki cyprysów lub palm. Miało to zapewniać intymność i schronienie, charakterystyczne dla kultury islamu. Ponieważ dzielnica Albaicín leży na stromym wzgórzu, ogrody w domach carmen są zazwyczaj rozplanowane kaskadowo, a nieodłącznym elementem jest szum wody przepływającej pomiędzy sadzawkami, fontannami itp.

Co więcej w Grenadzie?

Grenada to oczywiście nie tylko Alhambra i Albaicín - warto zwiedzić też inne jej zabytki: Katedrę i przylegającą do niej Kaplicę Królewską, gdzie spoczywają królowie katoliccy - Izabela Kastylijska i Ferdynand Aragoński (we wnętrzu obowiązuje całkowity zakaz fotografowania), Alcaicería - dawny arabski bazar jedwabny, czy przespacerować się ulicą Carrera del Darro wzdłuż rzeki Darro. Przy tej ulicy znajdują się też El Banuelo – jedne z najlepiej zachowanych łaźni arabskich w Hiszpanii, pochodzące z XI wieku, a więc starsze niż Alhambra. Grenada słynie z tradycji darmowych tapas - do każdego zamówionego napoju w większości barów otrzymuje się małą porcję jedzenia gratis, co czyni wieczorne spacery jeszcze przyjemniejszymi.

Alhambra z ogrodami Generalife oraz najstarsza dzielnica Grenady - Albaicín zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO jako spójny historycznie organizm.