Nawet o tej porze (prawie południe), było jeszcze sporo wolnych parasoli i leżaków. Wracam z odległego baru - przy basenie - gdzie barmanka do wody gazowanej wrzucała plasterek cytryny.
|
Nawet o tej porze (prawie południe), było jeszcze sporo wolnych parasoli i leżaków. Wracam z odległego baru - przy basenie - gdzie barmanka do wody gazowanej wrzucała plasterek cytryny.
|