Podsumowanie
To był nasz nietypowy pobyt w Grecji. Wcześniej zawsze staraliśmy się łączyć wypoczynek ze zwiedzaniem. Tym razem postawiliśmy tylko na odpoczynek - całe dnie spędzone nad basenem, na plaży i na pływaniu. Po intensywnym zwiedzaniu Andaluzji kilka miesięcy wcześniej, uznaliśmy, że takie lenistwo dobrze nam zrobi. Dlatego wybraliśmy spokojny hotel, bez animacji, bez dużej ilości dzieci, hałasu - na odludziu, za to z piękną plażą. I wszystko wyszło zgodnie z planem😀 Akrathos Beach to bardzo dobry hotel i ogólnie zasługuje na swoje cztery gwiazdki. Pokoje standardowe, jedne z najtańszych (tańsze od naszego były zapewne tylko takie, położone w tej samej części, ale z widokiem nie na morze, a na dziedziniec i parking) może tylko na słabe ****, ale pozostałe, sądząc po zdjęciach: na mocne ****. Wyżywienie w formule All Inclusive ogólnie mogę ocenić na czwórkę - zarówno pod względem różnorodności, smaku czy warunków w restauracji - było dobre, ale nie bardzo dobre. Jedyne, co moim zdaniem wymagałoby poprawy, to bary zewnętrzne - przy basenie, a zwłaszcza ten przy plaży. Darmowe napoje, wszystkie - nie tylko alkoholowe - były bardzo przeciętne, a wybór był słaby. Szczególnie na plaży. Trochę lepiej było, gdy chciało się coś dodatkowo płatnego, ale w sumie - dlaczego? Kupiliśmy pobyt All Inclusive! Lokalizacja hotelu, jeśli stawiać tylko na wypoczynek, była dobra - bliziutko do pięknej, czystej plaży, osłoniętej od wiatrów, które mogłyby tworzyć fale. Plaży bez jeżowców i meduz, tak wygrodzonej bojkami, że wygodnie, bezpiecznie i przyjemnie można było pływać dłuższe dystanse. Jeśli uwzględnić wszystko: dogodność do plażowania, możliwości pływania i kąpieli, dostępność leżaków, a także typowy stan morza, to jedna z najlepszych plaż przyhotelowych, jakie mieliśmy w Grecji 😎 Pierwszy raz spotkaliśmy się z tak bezproblemową dostępnością leżaków, również nad basenem! Bliska odległość od miasteczka Uranopoli, gdzie można zrobić lepsze zakupy niż w hotelowym sklepie i stosunkowa łatwość dotarcia tam, były kolejnym atutem lokalizacji. Zdecydowanym minusem położenia hotelu jest duża odległość od lotniska (2-2,5h jazdy) oraz ewentualnych atrakcji na Półwyspie Chalkidiki🙁 Więc nie jest to hotel i miejsce dla wszystkich. Dla osób, które chcą, tak jak my, w spokoju odpocząć na leżakach i popływać, nie są zainteresowane wielogodzinnym dojazdem do Salonik, Meteorów, czy innych ciekawych miejsc - jak najbardziej. Podobnie dla zainteresowanych rejsem do monastyrów - to chyba najlepszy hotel - do przystani w Ouranopoli jest tylko 5 min jazdy, a z pozostałych hoteli na Athos - trochę dalej, ale też blisko. Natomiast z zachodniej części Chalkidiki statek wypływa z Kassandry i spędza się na morzu kilka godzin dłużej. Dla osób chcących połączyć wypoczynek i zwiedzanie, albo rodziców ze starszymi dziećmi - nie będzie to już tak dobre miejsce. Dzieci w wieku szkolnym raczej będą się tu nudzić - brak animacji, innych rozrywek, miejsc spędzania czasu, a w dodatku głęboki basen. Bardzo jesteśmy zadowoleni z popłynięcia wzdłuż półwyspu i zobaczenia niesamowitych monastyrów, wyglądajacych jak średniowieczne twierdze (w sumie są na nich wzorowane). A dodatkowym plusem była wizyta mnichów, możliwość zakupu od nich pamiątek i przyjrzenia się rytuałom prawosławnych piegrzymów. A także dodatkowe, krókie spotkanie z delfinami. Zdecydowanie polecam taki rejs, czy to wykupiony przez pośrednika (który właściwie zapewnia tylko transport z hotelu), czy indywidualnie na przystani. To niezapomniane doświadczenie. A nie aż tak duża odległość od brzegu pozwoliła na zrobienie całkiem niezłych zdjęć - umieszczonych również na tych stronach (w tekście, Galerii zdjęć i osobym rozdziale Święta Góra Athos.) Oczywiście z mniejszej odległości niektóre zdjęcia byłyby znacznie lepsze, ale cóż - avaton. Po tak leniwym pobycie, kolejne wakacje w Grecji będą musiały być bardzo intensywne 🙂 i taki jest wstępny plan....
|