Chińska Republika Ludowa na początku XXI wieku

Chiny przełomu XX i XXI wieku

Lata '90 XXw i pierwsze dwie dekady obecnego wieku to okres niesamowitego rozwoju gospodarki Chin. Było to możliwe dlatego, że Chiny są jednym z najzasobniejszych w surowce krajów świata. Zajmują 1. miejsce w Świecie w wydobyciu węgla kamiennego. Drugim ważnym surowcem Chin jest ropa naftowa, a pozostałymi - metale, w tym „rzadkie” oraz szlachetne, stanowiące podstawę nowoczesnych technologii. Ale same zasoby to nie wszytko, bo trzeba je jeszcze przetworzyć. Chiny miały pod dostatkiem siły roboczej, tylko trzeba ją było „przesunąć” z rolnictwa do przemysłu i usług. Utworzono specjalne strefy ekonomiczne, które stały się motorami rozwoju gospodarki. Setki milionów ludzi w ciągu zaledwie kilku dekad przeniosły się ze wsi do miast - obecnie mieszka w nich ponad 60% obywateli, podczas gdy na początku lat '80 było to ledwie 25%. Jednak zasoby naturalne i siła robocza to nie wszystko - potrzebna była technologia, a tę Chiny skradły wysokorozwiniętym państwom zachodu. Pod koniec XXw. Chiny nie dysponowały jeszcze technologiami, więc dzięki niezwykle taniej sile roboczej zachęciły do budowy na swoim terenie tysięcy fabryk i montowni zagranicznych koncernów, produkujących elektronikę, samochody, maszyny, statki itp. Chińczycy wykorzystali te lata na poznanie i skopiowanie, a w kolejnym etapie rozwinięcie zachodniej technologii. Bardzo dużo zarobili na produkcji dla zachodnich koncernów i dużą część tych środków zainwestowali w rozwój własnych zakładów, produkujących i eksportujących towary na cały świat. Duża część tej produkcji idzie na lokalny rynek, w końcu prawie 1/5 światowej populacji mieszka w Chinach. Obecnie w Chinach wytwarza się z powodzeniem niemal wszystko, za wyjątkiem samolotów bo kraje zachodu nigdy nie przeniosły tej dziedziny przemysłu do Państwa Środka. I coraz mniej jest przysłowiowej „chińskiej tandety”, a coraz więcej towarów najwyższej jakości. Zobacz: Zaawansowanie technologiczne

A co w sferze polityki wewnętrznej? Nastąpił pewien spadek znaczenia Komunistycznej Partii Chin. Partia nadal rządziła, kolektywnie i skutecznie, ale pozostawała trochę w cieniu, zza kulis pociągając za sznurki. Nie afiszowała się tak bardzo propagandowo. Zapoczątkowany przez Deng Xiaopinga proces rozdziału partii od państwa nadal postępował, choć bardzo powoli. Polityka otwartości i rozluźnienia w kontaktach zagranicznych przyczyniły się do trochę większej świadomości Chińczyków o prawach człowieka, o tym co dzieje się poza Wielkim Murem. Dla władz w Pekinie znacznie ważniejszy niż kontrola społeczeństwa stał się wzrost gospodarczy. Chiny, bardzo powoli, ale jednak, zaczęły zmieniać się na podobieństwo państw „zachodniego świata”.

Dyktatura Xi Jinpinga (2012-)

Wybrany w 2012 r. na I sekretarza KPCh, a rok później zaprzysiężony na stanowisku przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej od samego początku umacniał się u władzy, obejmując kierownictwo w państwie, partii, armii i specjalnych komisjach ds. gospodarki, bezpieczeństwa i spraw zagranicznych, co stopniowo podważało zasadę kolektywnego przywództwa wprowadzoną przez Deng Xiaopinga. W okresie pierwszych pięciu lat jego rządów w państwie zaczęły pojawiać się pierwsze symptomy kultu jednostki. Zmiana konstytucji w 2018 r., likwidująca limit kadencji przewodniczącego i I sekretarza partii, zapewniły mu faktycznie dożywotnią i niepodzielną władzę nad wszystkimi. Również absolutne posłuszeństwo Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, która od samego początku istnienia należy do partii, a nie do państwa. To właściwie dyktatura, oparta w dodatku na technologiach informacyjnych XXI wieku. Zamiast propagowanej przez Xiaopinga otwartości na świat, Xi Jinping wpędza Chiny w coraz większą izolację, a dodatkowo wzmacnia nastroje nacjonalistyczne. Chiny Xi nie są już państwem, które wszystko podporządkowuje sukcesowi gospodarczemu. Teraz najważniejsza jest kontrola polityczna (stąd m.in mniejszy wzrost PKB w ostatnich 10 latach). Pod wpływem rządów żelaznej ręki doprowadził do "zharmonizowania" społeczeństwa, czyli zduszenia wszelkiej opozycji i absolutnego podporządkowania partii. Xi Jinping z powrotem głosi, zapomniane już nieco, ideologie Marksa i Lenina. Trochę jak Mao w Rewolucji Kulturalnej, ćwiczy się w dokładnym kontrolowaniu myśli obywateli, próbując kształtować nowego człowieka, absolutnie oddanego partii. Niewielu jest Chińczyków, którzy wierzą w te jego idee - zdecydowana większość się im poddaje, akceptuje je bez przekonania, widząc w tym jedyną szansę na normalne życie. Sprzeciwiających się jest z każdym rokiem mniej. Wszechobecna propaganda partyjna pokazuje obywatelom, że PARTIA może wszystko. Dodatkowo Xi troszczy się o to, żeby partii oddawano hołdy, i żeby robiono to otwarcie i żarliwie. O rozdziale partii i państwa, zapoczątkowanym przez Deng Xiaopinga, zupełnie już zapomniano.

Pod koniec 2019 roku w mieście Wuhan zaobserwowano nietypowe przypadki zapalenia płuc o ciężkim przebiegu i nieznanej przyczynie. Wkrótce potwierdzono, że zachorowania powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów, nazwany SARS-CoV-2, a wywoływaną przez niego chorobę nazwano COVID—19 (od ang. Coronavirus Disease 2019). W ciągu kilku kolejnych miesięcy najpierw w Chinach, a następnie na całym świecie, wybuchła epidemia tej choroby. Zobacz: Koronawirus made in China.

wstecz dalej