Powstanie świata

Na początku był Chaos
Powyższe zdanie Hezjoda zna chyba każdy, choć to potoczne uproszczenie - w oryginale brzmiało: „Zaprawdę, najpierw powstał Chaos”. Czym jednak był ów Chaos? Według jednych
była to nieskończenie rozległa pusta przestrzeń, otchłań. Inni, zwłaszcza w czasach późniejszych,
twierdzili, że przestrzeń ta była wypełniona bezładną mieszaniną żywiołów: ziemi, wody, ognia i powietrza.
Nie sposób też określić, co było przedtem, gdyż czas także wyłonił się z Chaosu.
Pierwsi bogowie
Z Chaosu wyłonili się Gaja (Ziemia) i Uranos (Niebo).
Według niektórych autorów Uranos był synem Gaji, zrodzonym bez udziału ojca. Z Chaosu wyłonił się także Eros (Miłość), który
sprawił, że Uranos i Gaja stali się małżeństwem, prarodzicami wszystkich bogów,
Tartar - bezgraniczna ciemność głęboko pod Ziemią, Dzień oraz Noc.
Z Nocy powstały Mojry (Losy) i Nemezis - strażniczka zemsty i przeznaczenia.
Gaja zrodziła wysokie góry i morze. Sama Ziemia wyobrażana była jako wielki dysk,
opływany olbrzymią rzeką - Okeanosem. Na ziemi, w morzach i na niebie
zaroiło się od pomniejszych bogów i innych istot.
Potomstwo Uranosa i Gaji
Z pierwszych bogów narodzili się Tytani (Władcy, Siłacze), Sturęcy i Cyklopi (różne źródła podają różną kolejność ich narodzin).
Trzej Cyklopi, czyli Okrągłoocy byli potężnego wzrostu i mieli po jednym oku -
na czole. Ich imiona to: Arges (Rozjarzony), Steropes (Błyskawiczny) i Brontes (Gromny).
Sturęcy (hekatonchejrowie) o imionach: Briareos, Gyes i Kottos mieli po sto rąk,
pięćdziesiąt głów i posiadali ogromną siłę. Gaja urodziła sześciu Tytanów (Okeanos, Kojos, Hyperion, Krios, Japetos, Kronos)
oraz tyle samo Tytanek (Tetys, Reja, Temida, Mnemosyne, Fojbe, Teja).
Sturęcy i Cyklopi od samego początku nie podobali się Uranosowi, ze
względu na potworny wygląd i ogromną siłę, więc strącił ich w czeluście Tartaru.
Tartar był ponoć tak głęboko pod ziemią, jak wysoko jest Niebo ponad nią.
Postępek Uranosa oburzył Gaję, która namawiała Tytanów aby zgładzili bezwzględnego ojca.
Odważył się na to tylko najmłodszy z nich - Kronos, który podstępem odciął
mu sierpem jądra. Z krwi pokonanego Uranosa, której krople spadły
na Ziemię, Gaja wydała trzy Erynie - boginie zemsty o włosach z węży oraz Gigantów.
Tam gdzie odcięte części Uranosa spadły do morza, z morskiej piany wyłoniła się
piękna Afrodyta (gr. aphros to piana). Afrodyta była więc bóstwem starszym od późniejszych bogów olimpijskich (dzieci Kronosa), co dawało jej wyjątkową pozycję.
Zeus i Tytanomachia (walki z Tytanami)
Po pokonaniu Uranosa władzę nad światem objął Kronos wraz ze swoją żoną - Reją.
Z powodu własnego czynu, jak i przepowiedni swoich rodziców, Kronos obawiał się,
że jemu też władzę odbierze własny syn, więc każde dziecko, które urodziła mu Reja od razu połykał. Los ten spotkał kolejno:
Hestię, Demeter, Herę, Hadesa i Posejdona. Kiedy urodził się Zeus
Reja podała Kronosowi kamień owinięty w pieluchy, a ten połknął go myśląc, że połyka dziecko.
Reja ukryła Zeusa w jaskini na Krecie (być może w tej jaskini też go urodziła).
Dzieckiem opiekowały się nimfy, które karmiły je mlekiem kozy Amaltei,
a jego płacz zagłuszali śpiewem kapłani kureci.
Kiedy podczas zabawy Zeus ułamał kozie jeden z rogów sprawił, że odtąd róg napełniał się
wszystkim czego zapragnął jego posiadacz. Tak powstał róg obfitości (Amaltei).
Kiedy Zeus dorósł, przy pomocy matki - Rei i swojej pierwszej żony - Metis (córki Tytanów Okeanosa i Tetydy) podsunął
Kronosowi napój wymiotny, uwalniając tym swoje rodzeństwo z brzucha ojca. Pierwszy wypadł kamień, który Zeus później umieścił w Delfach jako Omfalos – pępek świata, a następnie dzieci w kolejności odwrotnej niż były połykane.
Po śmierci Amaltei Zeus zrobił z jej skóry egidę – tarczę, której nie mógł przebić żaden pocisk (w późniejszych mitach opisywaną też jako rodzaj pancerza lub narzuty).
Zeus nie rozstawał się z nią podczas walk, a później często użyczał jej swojej córce – Atenie, która ozdobiła ją głową Meduzy.
Pierwszą bitwą stoczoną przez Zeusa była walka z ojcem - Kronosem, na równinie Tesalskiej.
Kronos z Tytanami zajął góry Otrys, Zeus zaś z rodzeństwem Olimp.
Przez 10 lat nie widać było końca walk. Za namową Gaji Zeus uwolnił z Tartaru
Sturękich i Cyklopów. Odtąd Cyklopi wykuwali dla Zeusa pioruny, którymi raził on przeciwników.
Ogłuszonych piorunami Tytanów, Sturęcy i inni bogowie zrzucali do Tartaru.
Ten sam los spotkał Kronosa.
Po zwycięstwie nad Kronosem, który podobnie jak Uranos - w mitach prawie uległ zapomnieniu, władzę nad
światem przejęli jego synowie, pod wodzą Zeusa - ojca bogów i ludzi.
Przez losowanie podzielili się bracia światem. Zeus otrzymał Niebo, Posejdon - Morze, a Hades - królestwo podziemne.
Olimpem i ziemią rządzili wspólnie.
Walki z Gigantami (Gigantomachia)
Niedługo synowie Kronosa cieszyli się zwycięstwem. Gaja, oburzona uwięzieniem w Tartarze Tytanów, wezwała do ataku na Olimpijczyków ród Gigantów - zrodzonych z krwi Uranosa olbrzymów, podobnych do ludzi, ale dzikich i przerażających (zamiast nóg mieli wężowe sploty wiążące je z Ziemią). Zaatakowali oni Olimp, a pioruny Zeusa były wobec nich mało skuteczne, bo zgodnie z przepowiednią pokonać olbrzymów mógł jedynie duet boga i śmiertelnika.
W końcu Zeus namówił Atenę, aby sprowadziła na pomoc Heraklesa, półboga, syna Zeusa i Alkmeny.
Zeus raził wrogów piorunami, a Herakles strzałami - tak wspólnie pokonali Gigantów.
Tyfon
Gaja nie mogła wybaczyć bogom pokonania swoich dzieci (Gigantów). Z zemsty zrodziła
najstraszniejszego potwora, jaki kiedykolwiek chodził po ziemi - Tyfona.
Było on doprawdy ogromny - miał sto smoczych (wężowych) głów wyrastających z ramion, z których każda wydawała inne dźwięki (ryczenie lwa, szczekanie psów, syczenie węży). Wyciągniętymi rękami sięgał jednocześnie wschodnich i zachodnich krańców ziemi,
wzrostem dosięgał gwiazd, a największymi górami rzucał jak piłką. Dzięki ogromnym skrzydłom unosił się
w powietrzu, z oczu ciskał ogniami, a z ust rozżarzonymi głazami.
Bogowie (z wyjątkiem Zeusa i Ateny) na widok potwora czmychnęli do Egiptu
i tam skryli się przed jego wzrokiem zamieniając się w zwierzęta.
(Stąd chyba w czasach hellenistycznych przez symbole zwierząt wiązano bogów greckich z egipskimi).
Tylko Zeus stanął do walki z Tyfonem.
Pokonał go tym samym sierpem, którego użył Kronos przeciwko Uranosowi i piorunami. Na koniec Zeus przygniótł go
ogromnym głazem, który stał się Sycylią. Gdy budzi się na Sycyli wulkan Etna, ludzie mówią,
że to uwięziony Tyfon zieje z paszczy ogniem.

|