Czwarty rok kryzysu w Grecji. Strefa euro przeznacza kolejne fundusze na ratowanie Hellady

 

Przebieg kryzysu

rok 2012 - strefa euro przeznacza kolejne fundusze na ratowanie Grecji

Na początku 2012 roku Grecja nadal korzystała z pierwszego pakietu pomocowego strefy euro i MFW, które w maju 2010 r. zagwarantowały jej 110 mld € pożyczek rozłożonych na raty do 2013r. Do tej pory Ateny dostały 73 mld € (ale wypłaty kolejnych transz zależały od tego, czy reformy szły zgodnie z harmonogramem). Trwały jednak spory o drugi pakiet pomocowy wart 130 mld €, który kraje strefy euro obiecały Grekom jesienią poprzedniego roku. Eksperci UE, MFW i Europejskiego Banku Centralnego (tzw. Trojka), którzy negocjowali z rządem Lucasa Papademosa w Atenach, chcieli, by przed ostatecznym zatwierdzeniem tego drugiego pakietu Grecy zgodzili się na jeszcze mocniejsze zaciśnięcie pasa w 2012r. Między innymi Ateny miałaby wprowadzić dodatkowe ok. 2 mld € oszczędności (ok. 1% PKB) m.in. w wydatkach na obronność i służbę zdrowia. Ponadto, w celu zwiększenia konkurencyjności Grecji rząd, przez zmianę płacy minimalnej, miałby obniżyć wypłaty w sektorze prywatnym nawet o 20%. Drugim warunkiem uruchomienia tego nowego pakietu miało być umorzenie około 100 mld € (z 350 mld) greckiego długu publicznego przez prywatne instytucje finansowe. Negocjacje w tej sprawie trwały do II połowy lutego pod presją czasu, bowiem w marcu przypadał termin wykupu rządowych obligacji wartych 14,5 mld €. A pieniędzy na to nie było. W końcu 21 lutego, po 12-godzinnym posiedzeniu, ministrowie finansów strefy euro zatwierdzili w Brukseli drugi pakiet pomocy dla Grecji w wysokości 130 mld €. Było to możliwe po tym, jak prywatni wierzyciele, głównie banki, zgodzili się na redukcję greckiego zadłużenia - i to większą niż oczekiwano. Po długich negocjacjach z rządem w Atenach zaakceptowali oni redukcję o 53,5%. wartości greckich obligacji (wcześniej była mowa o 50%). Nowym warunkiem uzyskania pomocy finansowej była zgoda Aten na zwiększenie nadzoru wierzycieli nad reformami w Grecji.

Grecy bardzo mocno odczuwali zaciskanie pasa - coraz więcej z nich pozostawało bez pracy. Choć jeszcze w 2008 roku stopa bezrobocia w Grecji sięgała 7,7%, w połowie 2012r. przekraczała już 24% (55% wśród młodych do 25 roku życia)! Znacznie spadły też dochody ludności, więc każde kolejne zapowiedzi oszczędności, wymuszane na Grekach przez UE, wywołują masowe protesty i strajki. Ze strachu przed bankructwem państwa i perspektywą powrotu do starej, słabej drachmy, Grecy podjęli miliardy euro ze swoich kont. Część przetransferowali za granicę, sporo trzymają w domach. Minister finansów Ewangelos Wenizelos poinformował w parlamencie, że od 2009 roku Grecy podjęli ze swych kont około 65 miliardów €, z czego 16 miliardów przetransferowano za granicę. Uwzględniając szarą strefę szacuje się, że Grecy ulokowali za granicą nawet ponad 200 miliardów €.

Przedterminowe wybory parlamentarne, które odbyły 6 maja 2012r. przyniosły zaskakujące wyniki - okazało się, że obie partie koalicji rządzącej (Nowa Demokracja i PASOK), która zatwierdziła oszczędnościowy program w zamian za pakiety ratunkowe, nie uzyskały większości parlamentarnej. Partie te zdobyły łącznie 149 posłów w 300 osobowym parlamencie. Nie powiodły się rozmowy w sprawie utworzenia koalicji większościowej, liderzy partii odrzucili również pomysł prezydenta Papuliasa, by powołać gabinet ekspertów. Konieczne stało się ogłoszenie kolejnych wyborów - 17 czerwca. Tuż przed wyborami Grecy zaczęli masowo wypłacać gotówkę z banków w obawie przed zwycięstwem w wyborach przeciwnej planom oszczędnościowym Radykalnej Lewicy (SYRIZA). Sądzono, że zwycięstwo tej partii otworzy drogę do wyjścia kraju ze strefy Euro i wstrzyma zagraniczną pomoc finansową.

"Poprawkowe" głosowanie było już zdecydowanie korzystniejsze dla Nowej Demokracji, która uzyskała 29,66% głosów. Partia ta zdobyła 129 miejsc w parlamencie i wraz z PASOK (33 miejsca) oraz Lewicą Demokartyczną (17 miejsc) mogła utworzyć koalicję popieraną przez 179 parlamentarzystów. Na czele nowego rządu koalicyjnego stanął Antonis Samaras. W umowie koalicyjnej zapisano, że celem rządu jest wprowadzenie kraju na drogę wzrostu gospodarczego oraz zmiana części wymaganego przez kredytodawców programu oszczędnościowego, ale tak, żeby nie zagrozić "europejskiej orientacji kraju ani jego pozostaniu w strefie euro". Nowy rząd chciał wynegocjować z instytucjami europejskimi odłożenie o dwa lata terminów realizacji rygorystycznych reform fiskalnych, by wesprzeć popyt, wzrost gospodarczy i zatrudnienie. Zabiegał też o zgodę na wstrzymanie redukcji zatrudnienia w sektorze publicznym i dalszych cięć płacowych. Jednak nie uzyskał na to zgody, a kraje strefy euro w obawie o dalsze losy reform, wstrzymały wypłatę pomocy finansowej. Pod naciskiem MFW Komisja Europejska i Europejski Bank Centralny (tzw. Trojka) złagodziły jednak prognozy dotyczące redukcji długu publicznego do 2020 roku.

Oszczędności rządowe miały też zaskakujące skutki - władze cięły wydatki na pensje dla archeologów i zamykały niedokończone prace badawcze. Młodym archeologom ścięto pensje o 35%, do kwoty netto - 670€ miesięcznie (ok. 2,8 tys. PLN), a starszych pracowników wysyłano na wcześniejszą emeryturę. Badania i miejsca wykopalisk opustoszały. Muzea, które nie mogły sobie pozwolić na ochronę, były nękane przez uzbrojonych rabusiów. Na początku stycznia z Galerii Narodowej skradziono dwa obrazy Pabla Picassa i Pieta Mondriana oraz włoski szkic z XVII wieku. W lutym doszło do spektakularnej kradzieży w Olimpii: dwaj uzbrojeni napastnicy związali pracownika muzeum, a następnie ukradli prawie 70 starożytnych przedmiotów z ceramiki i brązu. Kryzys wykorzystują też gangi, które organizują nielegalne wykopaliska i handlują skradzionymi zabytkami. Wyspecjalizowane grupy są w stanie wykonywać równie profesjonalne wykopaliska jak archeolodzy sponsorowani przez rząd. Skala tego procederu gwałtownie wzrosła w ostatnich kilku latach.

W grudniu rząd grecki, za pieniądze z pakietu pomocowego UE, zaczął skupować od krajowych banków obligacje, wypłacając im zaledwie 30-40% wartości. Działania te były jednym z warunków odblokowania dalszej pomocy finansowej, wstrzymanej w czerwcu, z powodu niepewności kontynuowania reform po nowych wyborach parlamentarnych. W konsekwencji redukcji zadłużenia i przyjęcia przez Grecję planu oszczędności na 2013 rok, państwa strefy euro wznowiły wypłatę pomocy dla Aten. Trojka uzgodniła przez ostatnie lata dwa pakiety ratunkowe dla Grecji opiewające w sumie na ok. 240 mld € (200mld z UE i 40mld z MFW).

wstecz dalej

 
STAT4U